STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES
NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU

Prosument, shopper, brand switcher. Kim są?

dodano: 2016-04-06, autor: Michał Fijałkowski
shopper
UDOSTĘPNIJ

Podstawową zasadą marketingu oraz handlu zawsze była, jest i będzie reguła: Klient, nasz pan. Mimo, że jest ona niezwykle uniwersalna i odnosi się do każdej dziedziny usług związanych z zakupami, to przez lata ulegała znaczącym zmianom…

 

Jeszcze jakieś 30 lat temu, kiedy sklepowe półki świeciły pustkami, konsument kupował to, co akurat było w sklepie. Nie mógł za bardzo wydziwiać, ponieważ większość produktów po prostu była niedostępna. W dzisiejszych czasach sprawa ma się zupełnie inaczej. Ze względu na ogromną konkurencyjność na rynku to producenci muszą zabiegać o klienta, a nie na odwrót. Właściciele marek muszą zabiegać o konsumentów, wykorzystując do tego najróżniejsze metody, od designu po ekspozycję, czyli merchandising. Tylko jak rzeczywiście wpłynąć na decyzje zakupowe pamiętając, że o ile każdy shopper jest konsumentem, to już nie każdy konsument to shopper. Shopper znajduje się w sklepie, kupuje albo wykazuje chęć zakupu, natomiast konsument to potencjalny użytkownik dóbr i usług, który w danym czasie, może zupełnie nie być zainteresowany zakupem.

Konsument obecnie nie jest już marionetką, którą da się z łatwością sterować, jak jeszcze jakiś czas temu. Dzisiejszy klient zmienił się w prosumenta. Spytacie kim jest? Otóż prosument to zlepek dwóch słów – profesjonalista i konsument. Wytłumaczenie jest więc bardzo proste – teraźniejsi shopperzy to osoby przede wszystkim świadome swoich zakupów. Wyczuwają kiedy producent próbuje nimi manipulować przy pomocy reklamy, zwłaszcza jeśli ta nie jest umiejętnie rozmieszczona w sklepie. Co więcej, prosument często wie, co kupuje. Ładne opakowanie, czy monitory z komunikatami reklamowymi, mimo że często nęcące i zachęcające, nie zawsze wystarczą, aby nakłonić do zakupu. Potrzeba więc specjalnych środków, żeby sprawić, aby klient podjął jedyną słuszną decyzję, którą jest oczywiście zakupienie produktu naszej marki. Pomocne mogą być w tym materiały POS, takie jak zabudowy półek, human standy, czy zatowarowane stojaki. Zanim jednak wyprodukujemy je jednakowe, w masowych ilościach, warto przyjrzeć się kilku faktom związanym z shopperami.

 

 

Klient w liczbach – zachowania konsumenta a materiały POS

Aby dobrze zaplanować kampanię POS i w odpowiedni sposób wyeksponować produkt, który chcemy sprzedać, należy wziąć pod uwagę kilka faktów. Badaniami zachowań konsumenckich zajmuje się międzynarodowa non-profitowa organizacja POPAI. Według ich analiz, prawie 80 proc. kupujących decyzję o nabyciu jakiegoś konkretnego produktu podejmuje pod wpływem impulsu. Rzadko kiedy są to wybory bardzo przemyślane i długo planowane. Oczywiście odnosi się to do towarów codziennego użytku. Przy produktach droższych zastanowienie jest konieczne, często chociażby ze względu na fakt, że aby kupić coś, co więcej kosztuje, trzeba zaoszczędzić. Wtedy też zakup odsuwa się w czasie. Co więcej, jedynie 5 proc. shopperów jest lojalnych wobec konkretnych marek. Po raz kolejny o wyborze produktu danej firmy decyduje zazwyczaj impuls, jego odpowiednie wyeksponowanie, prawidłowo zastosowane materiały POS, parametry towaru i wiele innych jego cech.

Warto też w tym kontekście przyjrzeć się brand switcherom. Jest to grupa konsumentów (całkiem spora, bo jest to prawie 70 proc. ogółu), która nie jest przywiązana do żadnej marki, tylko skacze „z kwiatka na kwiatek” przy wyborze produktu. Tutaj sprawa ponownie sprowadza się do bardzo ważnego hasła, jakim jest impuls. Może nim być ciekawy display, który angażuje nie tylko zmysł wzroku, ale również słuch, poprzez odtwarzanie przyjemnej melodii, czy zmysł węchu poprzez emitowanie miłego dla nosa zapachu. Mogą to być również kosze zasypowe zachęcające do impulsywnych zakupów oraz ekspozytory umieszczone zaraz przy kasie, bo jak wiadomo – to właśnie tam powstaje najwięcej impulsywnych decyzji. O POS-ach, które wówczas dobrze się sprawdzają pisaliśmym.in. tu

Nie można też zapomnieć o niezwykle ważnym dla handlu aspekcie, jakim jest fakt, że tylko ¼ klientów przywiązana jest do konkretnego detalisty. Wniosek z tego prosty – właściciele sklepów nie mogą bazować na lojalności konsumentów, ani pod względem marki, ani pod względem miejsca. Oznacza to, że inwestycja w reklamę indoorową, jaką są materiały POS jest konieczna, aby móc nasz produkt dobrze wyeksponować, a tym samym sprowokować powstanie impulsu w umyśle shoppera. Zachęcamy więc do promowania marki w taki właśnie sposób!

Jeśli szukasz pomysłu, zajrzyj do nas już dziś!



KOMENTARZE

Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i DODAJ KOMENTARZ
Dziękujemy, Twój komentarz został zapisany poprawnie.

BLOG PROWADZONY PRZEZ

img-responsive

ZNAJDŹ NAS NA

PRZECZYTAJ TAKŻE

AUTORZY POSTÓW

TAGI